cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dżinsy - prawdziwa historia

0103.2019

„Dżinsy są najciekawszym zjawiskiem w modzie, jakie kiedykolwiek – w historii ubioru – miało miejsce” Po 150 latach od ich pojawienia się, polski Magazyn Ty i Ja poświęca im swoją uwagę, w lipcowym numerze z 1972 roku czytamy: „Dżinsy opanowały dziś świat do tego stopnia, że można mówić  wręcz o cywilizacji dżinsowej […] nazwa „blue jeans”, która się zwyczajowo posługujemy, jest już raczej przeżytkiem, […] bywają nie tylko granatowe, ale także błękitne, szare, brązowe, białe czy różowe: w kropki, paski, wyblakłe plamy, […] bywają też wesoło ozdabiane, haftowane, łatane. […] Szyte są najczęściej z tego sławnego drelichu nie do zdarcia. […] najbardziej zagorzali nosiciele dżinsów to ludzie młodzi, bez względu na płeć, ale i dojrzali poza pracą zawodową chętnie je wkładają. U młodzieży są odzieniem całodziennym i na wszystkie okoliczności. Zaczynają się pojawiać w urzędach państwowych nie wśród urzędników, ale wśród klientów, […] nawet na giełdzie nowojorskiej. […] Jak wiadomo ojczyzną dżinsów, jest Ameryka, do Europy przyszły  z końcem drugiej wojny światowej razem z wojskami amerykańskimi. […] Mało kto u nas o tym pamięta – były przez długi czas bojkotowane jako narzędzie penetracji imperialistycznej, na równi z coca-colą. Są rozpowszechnione w Polsce tak samo, jak w krajach Europejskich, tym bardziej że produkują je masowo polskie fabryki. Niestety nie osiągają walorów dżinsów amerykańskich, toteż marzeniem każdego dorastającego człowieka są dżinsy autentyczne, w związku z czym stanowią żelazny repertuar upominków przywożonych przez rodziców z podróży zagranicznych. […] ale i dla zachodnich Europejczyków najbardziej pożądaną markę stanowią „Levisy” i „Wranglery”, kupowane na bazarze, na stoisku, w bramie albo w salonach Yves Saint-Laurenta. Za dżinsami z Teksasu uganiają się klienci francuscy i angielscy, bo tylko one, amerykańskie, mają te wszystkie legendarne walory, […] poza cudownym krojem szyte są w pięciu długościach nogawek dla każdej numeracji. […] Amerykańscy producenci mają swoje fabryki rozmieszczone po całym świecie tam, gdzie siła robocza jest najtańsza, m.in. w Indiach, Portugalii. Towarzystwo „Levi’s”, pierwsza potęga dżinsowa, ma w świecie 31 fabryk, z czego dwie w Europie. Produkuje 25 milionów  spodni rocznie, co stanowi 30% procent całej produkcji dżinsowej w świecie”. Dziś kolejnymi, takimi nieśmiertelnymi hitami w naszej garderobie są: skórzana kurtka motocyklowa, biała koszula, płaszcz trencz, o których szczegółowo piszę w innych moich postach.
          Legenda amerykańskiego Zachodu miała swojego głosiciela, rzemieślnika i założyciela. Tak zrodziła się nowa religia, której symbolem są niebieskie, płócienne spodnie. „I Levi-Strauss stworzył dżinsy…” Jak każdy mit założycielski i ten jest w trzech czwartych fałszywy. Jaka jest prawda? Przy Valencia Street w San Francisco jest tabliczka z brązu, na której jest napisane: „Stoicie przed najstarszą fabryką Levi’s. Zbudowana w 1906 roku, została zmodernizowana w 1976 roku”. Najstarsza, ale nie pierwsza. Rzeczywiście między rokiem 1853 a 1860 Oscar Levi-Strauss doznał olśnienia, ale nie stało się to w sercu San Francisco, tylko przy Sacramento Street, w skromnych składach.
          Prawdziwa opowieść o dżinsach jest bardziej zdumiewająca od legendy.  Oficjalny początek to okres gorączki złota, rok 1853. Najsprytniejszymi pośród tysięcy emigrantów nie byli ci, którzy wierzyli, że wzbogacą się na  płukaniu pisaku, ale ci, którzy postanowili zaopatrzyć ich w żywność i sprzęt. Był wśród nich dwudziestoczteroletni Niemiec Oscar Levi-Strauss, który przed siedmiu laty przyjechał do Nowego Jorku, do rodziny handlującej tekstyliami na West Side. Popłynął do San Francisco z płótnem namiotowym. Handel zakończyłby się dla Oscara klęską, gdyby któregoś dnia na Montgomery Street, nie odbył rozmowy z pewnym poszukiwaczem złota. Levi-Strauss wziął swoje płótno namiotowe, znalazł krawca i jeszcze tego samego dnia, wieczorem dostarczył poszukiwaczowi spodnie. Niemal z dnia na dzień Levi- Straussowi zabrakło materiału dla krawca. Oskar przeobraził się w przedsiębiorcę, producenta gotowej odzieży i założył wytwórnię. Niestety, kronikarze pomijają nazwiska pierwszego klienta i pierwszego krawca.
          Pierwsze spodnie Levi-Straussa były uszyte z grubej, brązowej, impregnowanej bawełny, zwanej brezetem. Spodnie nie miały ani pasa, ani tylnych kieszeni, noszone były na szelkach. Kolejne bele tkanin, jakie otrzymał od rodziny Levi-Strauss, były również niezwykle mocne, ale już mniej sztywne i w kolorze błękitnym, czyli denimu.
          W 1854 roku Strauss wprowadził ścieg tworzący słynne, dwuskrzydłe logo na tylnej kieszeni. W 1872 roku podjął współpracę z krawcem Jacobem Davisem, który wynalazł technikę użycia miedzianych nitów, jednocześnie Strauss zmienił kolor ściegów na pomarańczowy, aby pasował do koloru nitów. W 1886 roku dodano skórzaną firmową metkę, którą umieszczono nad prawą, tylną kieszenią. Pod koniec krótkotrwałego okresu kalifornijskiej gorączki złota, poszukiwacze zmienili charakter pracy i zatrudnili się w polu, nie przestali nosić dżinsów. W owym czasie San Francisco było ważnym, portowym miastem, wielu marynarzy zaczęło wtedy nosić spodnie od Levi-Straussa, to za ich sprawą spodnie te zaczęto nazywać dżinsami.
          W 1922 roku firma Levi’s wprowadziła szlufki na pasek, w 1926 roku, guziki w rozporku zamieniła na zamek błyskawiczny, a w 1938 roku, wprowadziła dżinsy dla kobiet. Po drugiej wojnie światowej, dżinsy na dobre stały się elementem miejskiego krajobrazu. Inni przedsiębiorcy, tacy jak Wrangler czy Lee, także zaczęli produkować dżinsy.
          Przemysł muzyczny i filmowy odegrał ważną rolę w spopularyzowaniu dżinsów w miastach. Ulubionym strojem piosenkarzy country lat 40. XX w., były właśnie dżinsy. W kinie najpopularniejszym gatunkiem filmowym był western, gdzie filmy takie jak Daleki kraj (1954) czy Rio Bravo (1959) spowodowały, że spodnie te stały się symbolem wolności. W filmach z lat 50. XX w. takich obrazach jak Dziki z Marlonem Brando czy Olbrzym z Jamesem Deanem, miliony ludzi podziwiało atrakcyjnych mężczyzn w dżinsach. W latach 60. XX w. po dżinsy sięgnęli hipisi, nosili spodnie z nogawkami mocno rozszerzającymi się od linii kolan. W latach 70. XX w., środowisku gejowskim, model 501 levisów, stał się formą umundurowania, inspirowanego stylem bikersów.
          W 1976 roku, duża firma odzieżowa Murjani z Hongkongu, wypuściła na rynek spodnie Vanderbilt, dżinsy zaczęły nosić eleganckie kobiety na całym świecie. Kilka lat później marka miała największy udział w rynku tego typu spodni. W momencie, kiedy projektanci mody tacy jak Giorgio Armani, Calvin Klein, Ralph Lauren, zaczęli produkować dżinsy, pojawił się nowy termin designer jeans: „Designerski denim wpadł w niemal maniakalny rozwój kreatywności, nie sposób go zatrzymać; stał się on fenomenem mody naszych czasów” – tak stwierdził Vogue.

 

XOXO
Żaneta

 
Powrót do bloga

Zapisz się Newsletter

Akceptuję regulamin serwisu Żaneta Manikowska, politykę prywatności i chcę zapisać się do newslettera

Copyright 2017 wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: logo firmy MEETMEDIA